poniedziałek, 28 grudnia 2015

Spóźnione życzenia świąteczne, podziękowanie za 1 % i garść wieści....

Kochani zacznę od spóźnionych ale bardzo szczerych życzeń świątecznych. Mam nadzieję, że każdy z Was spędził je w wyjątkowej atmosferze,wśród najbliższych i znalazł choć chwilę wytchnienia od gonitwy dnia codziennego. 
Chciałabym też bardzo podziękować wszystkim, którzy przekazali swój 1 procent podatku na Pawełka. Dziękuję z całego serducha. Dla nas to ogromne wsparcie i pomoc.
Rzadko bardzo ostatni rok odzywam się na blogu Pawełka. Nie dlatego, że mało się dzieje. Strasznie brakuje mi czasu. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że jestem strasznie zmęczona. Dni uciekają jeden za drugim i tak naprawdę nawet nie wiem kiedy ten rok zleciał. Zresztą moje zmęczenie dość mocno odbija się ostatnio na moim zdrowiu. Zaczęłam odczuwać mnóstwo dolegliwości, a zwykłe przeziębienie skończyło się zapaleniem płuc. Sporo badań wyszło kiepsko, ale koniec końców okazało się, że dramatu nie ma. Będę żyć...:) Zalecenia...odpoczynek i brak stresów...haha :) Jedno i drugie awykonalne....zresztą zapewne jak u większości z Was. 
Ten rok był bardzo dość burzliwy... Przyniósł wiele niespodzianek i tych pozytywnych i tych gorszych....
Krasnal bardzo wydoroślał przez ten rok. Może ostatnio trochę bardziej rozrabia, ale to dlatego że mamy nowego czworonożnego przyjaciela....Zapewne pamiętacie, że trzy miesiące temu odeszła od nas nasza Sarcia. Pawełek to bardzo przeżył. Zresztą my też. W końcu była z nami 14 lat. Przed Świętami dołączyła do nas 5 miesięczna sunia. Dogadują się z Pawełkiem super, a ja niedługo siwa będę :) No ale co się dziwić, jak Nuka to psie dziecko :) Zostawić ich na 15 minut i mieszkanie wyglądałoby pewnie jak po przejściu tornada. Cierpliwe uczę ogłady i psiniki wobec Pawełka i Pawełka wobec psinki. Jedno nie ulega wątpliwościom...kochają się niemiłosiernie:) 
W tym roku też mieliśmy podjąć decyzję co do pójścia Pawełka do szkoły. Nie mieliśmy żadnych wątpliwości....Krasnal został odroczony. Myślę, że i w kolejnym roku zrobimy to samo. O ile Pawełek poznawczo daje sobie świetnie radę, to jego sfera emocjonalna pozostawia nadal wiele do życzenia. Jeszcze bardzo dużo pracy przed nami, a i tak nie wiem, czy uda się nad jego emocjami zapanować. Pozytywne jest to, że Pawcio świetnie się z nami komunikuje. Potrafi powiedzieć ( częściej wykrzyczeć ) kiedy jest zły i potrzebuje spokoju....Kiedy już się wyciszy potrafi spokojnie o tym rozmawiać, choć nie zawsze potrafi napad swojej złości racjonalnie wytłumaczyć. 
W tym roku zwiększyła się u nas wybiórczość pokarmowa. O ile jeszcze w tamtym roku Pawełek chętnie jadł np. brokuły czy choćby kalafiora, dziś muszę wszelkie warzywa "przemycać" mu w miksowanych zupkach, które i tak je niechętnie.  Ma garstkę ulubionych posiłków, które je niezmiennie. Wszelkie próby wprowadzania nowych dań czy produktów kończą się póki co niepowodzeniem. 
Heh przez ostatni rok z Krasnala zrobił się mały komputerowiec:) Bardzo muszę pilnować, żeby dziecię nie siedziało pół dnia przed monitorem. Ale ta umiejętność korzystania z internetu tez ma swoje plusy. Przez ostatni rok mieliśmy fiksację na punkcie ulic we Wrocławiu. Pawełek siedział sobie przez kwadrans i "chodził" po mapie w internecie. Fiksacja minęła, a mój synek ma lepszą orientację we Wrocławiu ode mnie. Teraz w komputerze wiodą prym "Auta2", które dostał od Św. Mikołaja:)
Ostatnio nasiliła się u nas niechęć do przedszkola....podejrzewam co może być tego przyczyną :( Poważnie zastanawiam się nad przeniesienie Pawełka do innego przedszkola, ale nie jest to taka łatwa sprawa...


Na koniec......trochę wspomnień z wakacji :)






pozdrawiamy świątecznie :)






przesyłamy buziole 

i przedstawiamy naszą Nukę :) na którą Pawcio woła Nuka Sara :))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz